Subiektywny przegląd muzyczny
Blog > Komentarze do wpisu

Palenie szkodzi zdrowiu

Palenie tytoniu powoduje raka i choroby serca - tak głosi ostrzeżenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej. Na tym lista bynajmniej się nie kończy, ponieważ palenie, nie ma znaczenia czy jest czynne, czy bierne, może stanowić przyczynę innych (mniejszych czy większych) problemów zdrowotnych. Niektórych fakt ten skutecznie odstrasza, inni mimo to wciąż palą. Wprowadzane są zakazy, przestrzeń dla palaczy jest ograniczana. Mnie osobiście palenie nie przeszkadza, choć teoretycznie mogłoby, skoro nie palę. Oczywiście, jeśli ktoś na przykład stojąc na przystanku pół metra ode mnie wypuści chmurę dymu wprost w moją twarz, to fakt ten stanowi powód do irytacji, jednak to raczej kwestia dobrego wychowania tej osoby niż braku czy nieprzestrzegania zakazu. Do kwestii palenia nawiązuje czeski zespół Vypsaná fiXa - na wydanej w 2003 roku płycie Bestiálně šťastní znajduje się utwór zatytułowany Palenie titonia. Ponieważ nie mówię w tym języku i nie potrafię odszyfrować znaczenia całego tekstu, to nie powiem wam niestety o czym dokładnie śpiewają sympatyczni Czesi. Jeśli ktoś chce sprawdzić, zapraszam do obejrzenia tego zapisu wykonania koncertowego.

Ostrzeżenie, które przytaczałem na początku wpisu, w języku czeskim brzmi: "Kouření může způsobit rakovinu". Czyżby zatem refren był po polsku? :)

sobota, 29 marca 2008, rkdeey
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/03/29 00:30:10
Mam dokładnie takie samo zdanie na temat ograniczeń palenia - w zasadzie to głównie kwestia kultury osobistej, zaś ustalanie odgórnych zakazów rozmiękcza tylko zdolność człowieka do własnych ocen. W efekcie przestajemy palić, bo jest zakaz, a nie dlatego, że po prostu w danym miejscu nie wypada. Gubi się samodzielność odpowiedzialności, nie wiemy już dlaczego nie powinno się zapalić, no i nie wiemy już, co jest przyczyną czego, ostatecznie więc zaczyna przypominać to czeski film. Albo czeską piosenkę :)
-
2008/03/29 19:07:43
A ja zauwazylem u siebie niepokojace objawy. Kiedys, jak mozna bylo palic prawie wszedzie, zawsze pytalem sie w towarzystwie (w szczegolnosci towarzystwie Pan), czy moge zapalic. Teraz pale jak moge. Troche na zasadzie, ze jak sie mnie przesladuje, to nie jestem zobowiazany do samo ograniczania sie.
Szanuje takich ludzi jak autor w ty6m blogu, ktorzy rozumieja, ze to wlasnie ludzie powinni znalesc kompromis.
Zakazy plucia na ulicy tez sa bez sensu :)
-
2008/03/30 23:06:24
@ g.host, zbychuk
Kultura osobista jak najbardziej się liczy. Każdy może ocenić sytuację i znaleźć takie rozwiązanie, by w danym momencie osiągnąć jakiś kompromis zadowalający obie strony. Choćby sprawdzenie kierunku wiatru na przystanku, jeśli nikt inny nie pali :) To oczywiście żartobliwy przykład, ale w gruncie rzeczy chodzi o rozmowę i znalezienie rozsądnego wyjścia, tak by każdy mógł czuć się usatysfakcjonowany.

A tak poza tematem trochę, to poszedłem dziś na spacer i stwierdzam jedno - Warszawa po tym, jak się ociepliło, śmierdzi zimowymi psimi kupami. To też jest problem, o którym "warto rozmawiać", jak mawia Pospieszalski.
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011