Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
czwartek, 25 lutego 2010

Z Kaenżetem mijam się od dawna. Jakoś nie było okazji wybrać się na koncert, kiedy grali w pierwszej połowie mijającej właśnie dekady, tym bardziej po zawieszeniu działalności - do zapoznawania się z brzmieniem koncertowym KNŻ pozostawał co najwyżej wydany w 2002 roku Występ. Dlatego też, kiedy rok temu zapadła decyzja o reaktywacji, powiedziałem sobie jasno - tym razem trzeba skorzystać z szansy. Tymczasem jednak unieruchamiała mnie skutecznie złamana noga, a kolejne koncerty w stolicy przechodziły mi koło nosa. Tym bardziej ucieszył mnie prezent urodzinowy, który dostałem od koleżanki - bilet na występ wspomnianej formacji. Otóż dziś i jutro Kazik Na Żywo ponownie gra w Warszawie, konkretnie zaś w Stodole, a ja, skoro już sprawnie się poruszam, wybieram się na ten jutrzejszy koncert. Jak wygląda KNŻ na żywo, możecie przekonać się na przykład dzięki wideo do nagrania zatytułowanego Przy słowie, które pochodzi z wydanej w 1995 roku płyty Porozumienie ponad podziałami.

Na marginesie wspomnieć można, iż na rynku muzycznym pojawiła się już kolejna generacja Staszewskich. Syn Kazika, Janek, wydał niedawno wraz z bratem Kazimierzem sygnowany nazwą Janusz singiel zatytułowany Głowa do góry, do którego powstał poniższy klip. Nie wiem, jak brzmi w całości jego album Piosenki o miłości, ale mam mniej lub bardziej adekwatne skojarzenie z Wojciechem Waglewskim oraz Fiszem i Emade...

niedziela, 21 lutego 2010

Drugim singlem, promującym najnowszy album formacji Strachy na Lachy, został utwór zatytułowany Ostatki - nie widzisz stawki. Krążek ma ukazać się w najbliższym tygodniu, stąd też zespół teraz właśnie przypomina o sobie fanom również wideoklipem, za który - jak zawsze ostatnimi czasy - odpowiada Guzik Owcy. W marcu natomiast SNL mają w planach serię koncertów. Zastanawiam się nad odwiedzeniem warszawskiego Palladium, ale... Zobaczymy jak wyjdzie czasowo. Jeśli chodzi o Ostatki, to teledysk niespecjalnie mnie zauroczył - dużo efektów, ale brak mi w tym jakiejś myśli przewodniej. Wyjście do klubu, które zmienia się w bliżej nieokreśloną fantasmagorię z tańczącymi kobietami - może czegoś nie dostrzegam, ale cóż, klip mnie nie przekonuje. Natomiast w kwestii muzycznej... Czasem wydaje mi się, że już zawsze będę musiał przypominać sam sobie "to nie jest Pidżama Porno" - póki co przynajmniej ciągle zdarza mi się spoglądać na Strachy w sposób porównawczy. Co, przyznaję, nie dodaje mojej ocenie obiektywizmu, zwłaszcza że SNL mają już spory własny dorobek i mógłbym się nauczyć, że porównania są tu nie do końca na miejscu. No ale nobody's perfect.

wtorek, 16 lutego 2010

Nie miałem najmniejszej ochoty pisać o Walentynkach. Ballantines' Day to dla mnie dość nijakie święto - nie czuję specjalnie pomysłu na świętowanie tego, co w każdym rozsądnym - moim zdaniem - związku okazywać powinno się codziennie i bez nadawania temu przerośniętej do karykaturalnych rozmiarów formy. Owszem, można wyjść na kolację, spędzić fajne popołudnie. Ale można tak co tydzień, jeśli ma się ochotę. A mnogość "rurzowości" wokół, dostarczanej nam przez czujące woń ofiar tej mody media i galerie handlowe, może spowodować nieodwracalne skutki w postaci nienawiści do tego sympatycznego mimo wszystko koloru. Dlatego też o miłości słów kilka piszę kilka dni później. Skoro już przypomniało mi się to nagranie... ;) Moja znajomość z rosyjską grupą ДДТ zaczęła się poniekąd od płyty zatytułowanej Любовь (Miłość) - co prawda słyszałem wcześniej pojedyncze kompozycje zespołu, ale był to pierwszy krążek, z którym zapoznałem się w całości. Z perspektywy czasu spoglądając, nie jest to najlepsze dokonanie tej grupy, ale jest tam kilka sympatycznych pozycji, których od czasu do czasu z przyjemnością slucham, jak choćby utworu tytułowego, do którego teledysk zobaczyć możecie poniżej.

wtorek, 09 lutego 2010

Ostatnio mówiło się sporo o wódce, Kaziku i panu Derdziuku, który to nie chciał tej pierwszej udostępnić temu drugiemu, co przypomniał podczas obrad jednej z komisji śledczych jeden z dociekliwych posłów (etykietki i nazwisko posła świadomie pomijam, nie warto tracić czasu na pisanie na temat tych idiotyzmów). Wspomniane wydarzenie znalazło swe odbicie w tekście dobrego swoją drogą nagrania zatytułowanego No Speaking Inglese, które Kazimierz Staszewski swego czasu popełnił w jednej ze swych muzycznych inkarnacji (konkretnie w formacji Kazik Na Żywo). Nie to będzie jednak dziś tematem wpisu - połączenie polityki i hiszpańskojęzycznego słówka "inglese" przypomniało mi o zespole, nagranie którego usłyszałem kiedyś przypadkowo w którymś miejscu w sieci. Jak łatwo się domyślić, grupa ta pochodzi z Hiszpanii, konkretnie zaś z Madrytu. Ich nazwa to Ska-P, działają z przerwami od 1994 roku, zaś jeśli chodzi o ich muzykę, to jest to przede wszystkim ska z domieszką melodyjnego punk rocka. Nie znam hiszpańskiego, stąd tylko mogę skomentować, iż wedle informacji, które można o tej formacji wyszukać w sieci, teksty ich nagrań cechuje często polityczny ładunek, ciążący w kierunku ideologii mniej lub bardziej związanej z lewicującymi poglądami. Poza tym wypowiadają się na tematy praw człowieka i zwierząt, poruszają kwestie antykapitalistyczne czy też dotyczące niesprawiedliwości społecznej. Proponuję tym razem dwa utwory Ska-P (czego dotyczą, powiedzieć niestety nie umiem): najpierw wideo do utworu Mis Colegas, a potem koncertowy klip do nagrania Niño Soldado. Oba pochodzą z wydanego w 2002 roku albumu ¡¡Que Corra La Voz!!.

 

czwartek, 04 lutego 2010

W dniu wczorajszym sporo szumu narobiła reklama austriackiej armii, uznana za seksistowską i prymitywną. O sprawie pisała Gazeta, wspominając przy okazji, iż jakiś czas temu podobne wideo promowało armię ukraińską. Z tym drugim filmem związana jest ciekawostka, o której dziś słów kilka. Otóż wykorzystany w nim motyw muzyczny to nic innego jak przerobiona wersja utworu rosyjskiego rapera znanego jako Серёга, noszącego tytuł Чёрный бумер (Czarna beemka - "bumer" to słowo, którym w Rosji nazywana jest ta marka samochodu, o czym zresztą kiedyś już pisałem). Nagranie to pochodzi z 2004 roku, a teledysk, którego autorem jest Владимир Якименко, powstał w Kijowie.

 
1 , 2
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011