Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
piątek, 30 listopada 2007

You Could Be Mine to utwór pochodzący z wydanej w 1991 roku płyty Use Your Illusion II grupy Guns N' Roses. Był on również wykorzystany w filmie Terminator 2: Judgement Day, choć nie pojawia się na soundtracku do T2. W klipie autorstwa Andy'ego Morahana pojawia się za to Arnold Schwarzenegger, obecnie znany przede wszystkim jako The Governator (zbitka słów governor i Terminator, jako że, jak wiemy doskonale, aktor jest obecnie 38. gubernatorem stanu Kalifornia). W teledysku Terminator przyjeżdża na koncert zespołu w celu eliminacji jego członków, jednak ostatecznie nie wykonuje zadania. Są też sceny z samego filmu - między innymi ujęcie stanowiące jasne i bezpośrednie nawiązanie do formacji Guns N' Roses i jej nazwy, kiedy to Schwarzenegger wyjmuje shotguna z pudełka róż, w którym ukryty był on wcześniej. Jeśli chodzi natomiast o warstwę tekstową... Cóż, z takim tytułem piosenka musi być o nieudanym związku.

czwartek, 29 listopada 2007

Płyta zatytułowana Pump to dziesiąty album studyjny amerykańskiej formacji Aerosmith. Ukazał się on w 1989 roku. Pierwszym singlem z niego pochodzącym był utwór Love In An Elevator. O czym jest nie będę opowiadał, tytuł wystarczająco dokładnie oddaje zawartość tekstu, za to słów kilka powiemy o teledysku. Rozpoczyna się on dialogiem zatytułowanym Going Down, kiedy to zespół wchodzi do domu handlowego i przy windzie spotyka dwie niezwykle miłe i urocze panie z obsługi. Muzycy wchodzą do windy i rozpoczyna się właściwa część klipu, podczas której obserwujemy ujęcia ze sklepu oraz zespół wykonujący ten utwór podczas koncertu. Sceny z domu towarowego ukazują nam między innymi gitarzystę Joe Perry'ego wraz z żoną w niedwuznacznej sytuacji (oczywiście w windzie, w dodatku topless), drugiego gitarzystę Brada Whitofrda i dwie modelki, które zmieniają się w manekiny, kiedy tylko on na nie spogląda, perkusistę Joey'ego Kramera przebranego za kobietę, wokalistę Stevena Tylera całującego jedną ze sprzedawczyń, a także całą galerię dziwnych postaci (kto mi powie co tam robi rzeźnik? :D). Całość kończy się powrotem do momentu, w którym zamykają się drzwi windy po tym, jak wsiadają do niej muzycy Aerosmith. Lubię ten utwór za jego tempo oraz lekki, dość beztroski temat i myślę, że w środku tygodnia taki pobudzacz wszystkim nam się przyda.

środa, 28 listopada 2007

Bring Me To Life - tak zatytułowany był debiutancki singiel zespołu Evanescence z wydanej w 2003 roku płyty Fallen. Gościnnie występuje w nim Paul McCoy z formacji 12 Stones. Utwór ten znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu Daredevil. W teledysku obserwujemy zespół wykonujący Bring Me To Life w mieszkaniu znajdującym się w wysokim budynku, podczas gdy wokalistka Amy Lee wędruje po jego gzymsach, by ostatecznie spaść w dół po nieudanej próbie uratowania jej przez jednego z muzyków - na szczęście wszystko okazuje się być koszmarem sennym. Co ciekawe, początkowo nagranie to miało zawierać wyłącznie kobiecy wokal (wersja taka bywa emitowana w niektórych stacjach radiowych), jednak na potrzeby filmu Daredevil wytwórnia płytowa zdecydowała się dodać również głos męski - stąd udział McCoy'a. Innym dość zabawnym wydarzeniem związanym z tym utworem jest jego interpretacja jako nagrania nawiązującego do nurtu rocka chrześcijańskiego - piosenka znalazła się wysoko na listach przebojów promujących tego typu muzykę, zaś John Tesh (kompozytor i wykonawca muzyki chrześcijańskiej) nagrał cover Bring Me To Life na jednym ze swych albumów.

Update: Przyznaję się bez bicia i posypuję głowę popiołem - tak, nie zauważyłem, nie kopnąłem nogą w niedziałającą jak zwykle wyszukiwarkę na blogu i opisałem po raz drugi ten sam klip. Cóż, nobody's perfect, więc mam nadzieję, iż zostanie mi to wybaczone :)

wtorek, 27 listopada 2007

Fortune, fame, mirror vain
Gone insane
But the memory remains...

The Memory Remains to utwór pochodzący z wydanego w 1997 roku albumu Reload formacji Metallica. Opowiada on o przemijaniu na przykładzie dawnej gwiazdy (uwaga, modne słowo: celebrity), która za wszelką cenę pragnie przywrócić dawny blask i chwałę swojemu życiu. Gościnnie w utworze tym zaśpiewała (oraz zagrała w wideoklipie) brytyjska aktorka i piosenkarka Marianne Faithfull. Na koncertach jej partię zazwyczaj wykonuje publiczność (co słychać choćby w nagraniu pochodzącym z koncertu S&M z San Francisco Symphony Orchestra). Co ciekawe, w tekście śpiewanym przez Faithfull pojawia się fraza-cytat z filmu The Misfits z udziałem Marilyn Monroe: Say yes... At least say hello...

Kolejna interesująca fraza w tym utworze brzmi:

Ash to ash, dust to dust, fade to black...

Stanowi ona odniesienie do tytułu innej piosenki zespołu Metallica, zatytułowanej właśnie Fade To Black. Pochodzi ona z albumu Ride The Lightning, który ujrzał światło dzienne w 1984 roku. Porusza ona temat śmierci, odejścia z tego świata i procesu umierania. Co ciekawe, w jej tekście słowa fade to black nie padają ani razu. Był to jeden z ulubionych utworów Jasona Newsteda (choć powstał zanim basista ten został członkiem grupy), a zarazem ostatni, jaki wykonał on przed swym odejściem z Metalliki podczas ostatniego koncertu z jego udziałem. Inną ciekawostką jest fakt, iż na płycie Doomsday For The Deceiver (1986 rok) wcześniejszego zespołu Newsteda, Flotsam And Jetsam, również znajduje się utwór zatytułowany Fade To Black, jednak nie ma on nic wspólnego z piosenką Metalliki, którą dziś obejrzymy w wersji koncertowej - ale już z udziałem Roberta Trujillo.

Na koniec mały bonus i wspomniane wykonanie The Memory Remains z towarzyszeniem orkiestry.

poniedziałek, 26 listopada 2007

The Long Blondes to istniejąca od 2004 roku formacja, której twórczość umieścić można w klimatach indierockowych (zwrot ten stanowi skrót od sformułowania independent rock). W 2006 roku ukazała się ich debiutancka płyta, nosząca tytuł Someone To Drive You Home. Pochodzi z niej utwór Giddy Stratospheres. Był on singlem z tego albumu, jednak jeszcze przed jego publikacją wydawany był dwukrotnie przez małe, niezależne wytwórnie. Wszystko to sprawia, iż piosenka ta jest jednym z najbardziej znanych dokonań The Long Blondes. Teledysk do Giddy Stratospheres utrzymany jest w stylistyce lat 70. ubiegłego stulecia - otóż znajdujemy się (znów!) w klubie muzycznym, tym razem pochodzącym właśnie z tego okresu.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011