Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
czwartek, 31 grudnia 2009

Dość długo zastanawiałem się, jak zamknąć minione 12 miesięcy, jakim utworem postawić kropkę nad i. Ostatecznie moja propozycja na dziś to Living On My Own - rytmiczne, kołyszące, w sam raz nadające się na imprezę nagranie, pochodzące z pierwszego solowego albumu zatytułowanego Mr. Bad Guy, który Freddie Mercury wydał w 1985 roku. Wbrew pozorom tekst jest dość poważny, traktujący o samotności oraz życiu na własny rachunek, samodzielnym, kiedy nie zawsze jest czas na "monkey business" - czyli głupie, szczeniackie zabawy czy (w szerszym rozumieniu) rozrywkę. Teledysk to impreza, choć nie noworoczna - klip zawiera zdjęcia nakręcone podczas 39. urodzin wokalisty w Monachium.

Bawcie się wieczorem dobrze, wszystkiego najlepszego w nowym roku :)

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Późnym popołudniem... Kiedy mój wewnętrzny zegar usiłował wmówić mi, iż nie jest wcale 17, ale co najmniej 21... Kiedy po poranku pełnym doniesień o nadciągających opadach mokrego puchu, który nie zamierza wcale znikać od razu po opadnięciu... Kiedy śnieg sypał za oknem samochodu, a droga usiłowała wmówić mi, że białe jest czarne, a czarne jest białe... Pomyślałem, że nie jest dobrze, bo jutro trzeba będzie w tych warunkach sporo pochodzić, a kula nadal nie nabrała właściwości antypoślizgowych. Nie, żebym w to wierzył po półtora roku chodzenia przy jej pomocy, ale wciąż odczuwam pewne obawy, kiedy muszę wyjść na śnieg, a moje tempo, zwykle całkiem żwawe, nagle nabiera żółwiego charakteru. Radio nieoczekiwanie odpowiedziało na moją myśl, serwując mi It's No Good z repertuaru Depeche Mode. Choć skojarzenie jest wyłącznie związane z tytułem, jako że warstwa tekstowa dotyczy uczuć i związków międzyludzkich, to i tak utwór był całkiem na miejscu w tej sytuacji. Nagranie to pochodzi z 1997 roku, znalazło się na płycie zatytułowanej Ultra, a autorem teledysku do niego jest nadworny reżyser zespołu, Anton Corbijn. Muzycy pojawiają się w klipie jako zespół grający w jednej czy drugiej podrzędnej tancbudzie, zaliczając kilka występów w jedną noc. Do It's No Good powstało także alternatywne wideo, które pokazywane było na ekranach podczas koncertów w ramach trasy The Exciter Tour.

 

wtorek, 22 grudnia 2009

Formacja The Killers kontynuujue tradycję wydawania specjalnych singli bożonarodzeniowych. Podobnie jak w latach ubiegłych, również i teraz światło dzienne ujrzało stworzone na tę okazję wydawnictwo, z którego dochód ma zostać przeznaczony na rzecz inicjatywy Product Red. Nagranie nosi tytuł ¡Happy Birthday Guadalupe!, a w jego tworzeniu współuczestniczyły grupy Wild Light i The Bronx (znani też jako Mariachi El Bronx). Teledysk został wyreżyserowany przez Chrisa Callistera, a główną rolę zagrał w nim Luke Perry.

To już ostatni wpis na Letsrock przed świętami, w związku z czym życzę Wam wszystkim dużo zdrowia, odpoczynku w rodzinnym gronie i spełnienia wszelkich marzeń, jakie tylko przyjdą Wam do głowy. A sobie życzę krótkiej, ciepłej i bezśnieżnej zimy :) Letsrock wróci po świętach, stay tuned :)

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Właściwie to mógłby być gościnny wpis utka. Ponieważ jednak nie uzgodniliśmy tego zawczasu, poprzestańmy na tym, iż to on zainspirował mnie do popełnienia niniejszej notki. Uczynił to pokazując mi teledysk zespołu Bush do utworu Little Things. Nie ukrywam, grupa ta kojarzy mi się przede wszystkim z nagraniem zatytułowanym Glycerine. Kiedy usłyszałem Little Things, skojarzenie miałem jedno - oto klon Smells Like Teen Spirit. Ostry riff na początek, wyciszona zwrotka, mocny refren, identyczne niemal tempo - niby schemat znany od dawna, jednak porównanie z evergreenem Nirvany było natychmiastowe i nie do odparcia. Nie dziwi zatem, iż w poświęconym brytyjskiej post-grunge'owej formacji artykule o wiele mówiącym tytule Nirvanawannabies dziennikarz magazynu Rolling Stone nazywa Little Things utworem, który w dorobku Bush wykazuje największe inspiracje twórczością Kurta Cobaina i spółki. W Allmusic znaleźć można podobną opinię, poszerzoną o stwierdzenie, iż brytyjscy muzycy wszystkie te cechy charakterystyczne brzmienia Nirvany wykonują w sposób bardziej profesjonalny niż grupa, na której się wzorują (gitary trzymają rytm, głos jest czysty itp.). Sami możecie zresztą porównać nagrania, Little Things pochodzi z debiutanckiego albumu Bush, wydanego w 1994 roku pod tytułem Sixteen Stone, zaś autorem wideoklipu do tego utworu był Matt Mahurin.

Co ciekawe, Wiki twierdzi, iż bułgarska grupa D-2 wykorzystała riff z Little Things w swoim utworze z 1999 roku, zatytułowanym Ne Moga Da Spra Da Te Obicham. Może słuch mam nienajlepszy, ale dużego podobieństwa tu nie słyszę... Zresztą znów, możecie porównać samodzielnie, teledysk poniżej.

sobota, 19 grudnia 2009

Kiedy w poprzednim wpisie wspomniałem o odsłuchiwaniu nagrań naszych czeskich sąsiadów, celowo nie napisałem od kogo ta wędrówka się zaczęła, jako że temat zasługuje na oddzielną notkę. Zespół o nazwie Visací zámek to jedna z najstarszych czeskich (a wcześniej jeszcze czechosłowackich) grup punkrockowych - w niezmienionym składzie funkcjonują na rynku muzycznym od 1982 roku. Jako iż nie znam czeskiego, to mogę tylko podejrzewać (z małą pomocą internetowego słownika czesko-polskiego), iż tytuł utworu Známka punku może oznaczać punkową markę, znaczek lub nutę - znaczeń słowa známka dostałem w wynikach kilkanaście, a nie podejmuję się decydować, które powinno mieć zastosowanie w przypadku tekstu tego nagrania. Wydaje mi się jednak, iż to pierwsze jest najodpowiedniejsze - nieco światła rzuca na to nagranie Mariusz Szczygieł, pisząc na swym blogu, iż opowiada on o dwojgu ludzi, którzy chcieli być punkami, lecz w mylny sposób pojmowali z czym to tak naprawdę się wiąże (cały wpis poświęcony jest praskiej dzielnicy Žižkov, a w komentarzach znajdują się próby tłumaczenia tekstu na język polski): "Jest to utwór rockowy o mężczyźnie i kobiecie, którzy pragną być punkami, ale padają ofiarami pomyłek. Facet pił ciepły rum, bo myślał, że to oznacza punk. Dziewczyna szminką zęby malowała - myślała, że to oznacza punk; tylko ze smutnych rzeczy się śmiała - myślała, że to oznacza punk; i z Jardą Švecem w zespole grała, - myślała, że to oznacza punk… Ale ludzie mówili, że punk tkwi w czym innym...".

 
1 , 2 , 3
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011