Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
wtorek, 31 marca 2009

Ostatnimi czasy wiele szumu powstało wokół Last.Fm i decyzji o wprowadzeniu opłat za słuchanie radia w tym serwisie (za wyjątkiem USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec). Zatrzęsły się fora, starli się zwolennicy opłat (3 euro miesięcznie) z ich przeciwnikami, jeszcze inni wskazywali na niesprawiedliwość zasad, dzielących kraje na równe i równiejsze. Pojawiły się teksty informujące o alternatywnych do Last.Fm miejscach, w których można w sieci posłuchać muzyki. Wszedłem wczoraj na Last.Fm, aby zobaczyć czy i jakie zmiany się pojawiły. Okazało się jednak, iż serwis tymczasowo zawiesił decyzję o wprowadzeniu opłat. Przy okazji zorientowałem się również, iż przekroczyłem liczbę 40 tysięcy odsłuchanych utworów muzycznych. Tym "jubileuszowym" okazało się być nagranie Dog New Tricks grupy Garbage, pochodzące z debiutanckiej płyty zespołu (również zatytułowanej Garbage). Nie był on wydany jako singiel, posłuchamy zatem wykonania koncertowego z niemieckiego festiwalu Bizarre z 1996 roku, nieco zmienionego w stosunku do wersji studyjnej - o tym, iż utwór został zremixowany, informuje na początku sama Shirley Manson, zaś w niektórych innych klipach z zapisem tegoż nagrania w nowej aranżacji, jest ono opisywane jako Dog Nutrix (nie wiem wszakże czy jest to oficjalna nazwa remixu).

poniedziałek, 30 marca 2009

Fake Chemical State to tytuł drugiej płyty wydanej przez Skin w 2006 roku. Jednym z promujących to wydawnictwo singli był utwór Just Let The Sun. Jego głównym motywem jest dość prosty w sumie przekaz, iż warto podążać za słońcem i unikać ciemności, która myli nasze ścieżki - promienie słoneczne wskażą nam właściwą drogę. Teledysk do tego nagrania został zrealizowany przez Tima Qualtrough. Niczym specjalnym Just Let The Sun się nie wyróżnia, to po prostu dobry utwór, który na początek tygodnia wydaje mi się być niezłym pomysłem, spokojnym i całkiem pozytywnym - zwłaszcza jeśli wspomnieć ubiegłotygodniowe pierwsze wiosenne śniegi. Oby w tym tygodniu było więcej wiosennego słońca :)

Niezależnie od pogody na pewno wielu osobom (tak jak i mnie) humor poprawi wiadomość, iż po ośmiu latach przerwy Skunk Anansie planują powrót na scenę, jak również wydanie nowego materiału. Już za kilka dni, 2 i 3 kwietnia, muzycy wystąpią dwukrotnie w londyńskim The Monto Water Rats pod nazwą SCAM (pochodzi ona od inicjałów artystów - Skin, Cass, Ace, Mark) - według doniesień prasowych, bilety sprzedano w ciągu 20 minut. Niemal dokładnie dziesięć lat po pojawieniu się ich ostatniej jak dotąd płyty Post Orgasmic Chill (została wydana w marcu 1999 roku), z pewnością usłyszeć będzie można podczas wspomnianych koncertów pochodzący z tego albumu utwór Charlie Big Potato. Przypomnimy sobie dziś to właśnie nagranie, wraz z wideoklipem, którego reżyserem był Giuseppe Capotondi. A w jakiej formie są obecnie muzycy, możecie sprawdzić już teraz na ich stronie w MySpace.

niedziela, 29 marca 2009

Drugi album formacji KoЯn wydany został w 1997 roku i nosił tytuł Life Is Peachy. Jednym z promujących go singli był utwór zatytułowany Good God - według Wiki będący swoistym podsumowaniem pewnej toksycznej znajomości wokalisty grupy Jonathana Davisa, złym wspomnieniem z jego szkolnych czasów. Do nagrania tego powstał teledysk, będący zapisem występu zespołu w londyńskim Astoria Theater. Co ciekawe jednak, na ujęcia koncertowe nałożony został dźwięk studyjny, nie będący wszakże oryginalnym wykonaniem albumowym, ale remixem autorstwa niemieckiej formacji Rammstein (na marginesie dodajmy, iż inna niemiecka industrial-metalowa grupa Oomph! również nagrała swój remix tego kawałka).

Można w sieci odnaleźć również wersję tego samego klipu z oryginalnym studyjnym wykonaniem Good God.

sobota, 28 marca 2009

O tym, iż debiutancki solowy album Serja Tankiana zawiera wiele zaangażowanych utworów, wspominałem już niejednokrotnie. Jednym z takich nagrań jest piąty singiel pochodzący ze wspomnianej płyty Elect The Dead i zatytułowany Honking Antelope. Artysta porusza kwestię negatywnego wpływu człowieka na środowisko naturalne, wyrażając jednocześnie nadzieję, iż natura przetrwa to, co obecnie się z nią dzieje. Nawiązujący w sporej mierze do tekstu teledysk wyszedł spod ręki Rogera Kupeliana. Batalistyczne sceny tej futurystycznej wizji mocno kojarzą mi się z bitwami ze Star Wars. Popatrzcie zatem na historię robota-małpy GA-B1-G.5.

piątek, 27 marca 2009

"Couch potato" to zgrabny termin w języku angielskim, oznaczający lenia i nieroba. Identycznego "zjawiska" dotyczy wiersz dla dzieci zatytułowany Leń, napisany przez Jana Brzechwę. Oba te skojarzenia pojawiły się w mojej głowie natychmiast, gdy po raz pierwszy usłyszałem utwór Я не шучу - czasem nazywany również dłuższym tytułem Я не шучу (Love Song) - rosyjskiej punkrockowej formacji Наив, wraz z wideoklipem promujący wydany w 2002 roku album zatytułowany Форева. Jest to bardzo podobna w swym znaczeniu do tychże skojarzeń opowiastka o młodym człowieku, który leży na kanapie i nie zajmuje się niczym poza hodowaniem "oponki" na brzuchu. Czas płynie, nic się nie zmienia, nagłówki gazet mogą mówić, że nie jest najlepiej, ale on się tym nie przejmuje: nie robi niczego dla innych, dba jedynie o siebie i zajmuje się tym, czym ma ochotę, ponieważ nie chce niczego od życia poza jedną jedyną kwestią - aby jego ukochana była przy nim. Tylko powiedzmy sobie szczerze, która kobieta wytrzymałaby z takim facetem? :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011