Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
wtorek, 30 czerwca 2009

Po wczorajszej wizycie na Ukrainie dziś wybierzemy się przez północną granicę tego państwa na sąsiednią Białoruś. Nie ukrywam, że jeśli chodzi o tamtejszą scenę muzyczną, znany jest mi przede wszystkim zespół N.R.M. - choćby ze względu na fakt, iż regularnie koncertuje w Polsce (grupa posiada zresztą dobrze przygotowaną oficjalną stronę w naszym języku). Z muzyką tej formacji po raz pierwszy zetknąłem się bliżej kilka lat temu, gdy muzycy białoruscy występowali jako gość (i support) podczas jednej z tras urodzinowych Pidżamy Porno. Jak można się domyślić, udało im się zrobić na mnie wrażenie, zaś jednym z utworów, który zwrócił moją szczególną uwagę, było nagranie z wydanego w 2000 roku albumu Try čarapachi - nosi ono tytuł Katuj-ratuj i to jego właśnie posłuchamy dziś w wersji koncertowej.

poniedziałek, 29 czerwca 2009

Let's rock regularnie prezentuje utwory wykonywane po angielsku i polsku, z nieco mniejszą regularnością sięgając po nagrania śpiewane po niemiecku czy rosyjsku. Znacznie rzadziej trafia się coś spoza tej czwórki. Aby choć nieco wpłynąć na ten niekorzystny podział, po raz kolejny proponuję tydzień różnorodności językowej - nawet jeśli wiąże się to z problemami ze zrozumieniem tekstu ;) Zaczniemy od kierunku wschodniego, konkretnie zaś od Ukrainy. Od 1996 roku działa tam zespół o nazwie Тартак (czyli jak i u nas - Tartak). Ich muzyka stanowi mieszankę brzmień gitarowych i hip-hopu, co określane bywa mianem rapcore. w 2004 roku ukazała się płyta zespołu zatytułowana Музичний лист щастя, na którym znalazł się utwór Хулiгани (Chuligani) - energetyczne nagranie, do którego powstał kolorowy, pełen ciepłych barw teledysk. Na początek tygodnia idealne.

niedziela, 28 czerwca 2009

Ostatni album zespołu Strachy na Lachy - Zakazane piosenki - który zawiera nowe wersje utworów nagranych w latach 80. przez rozmaite formacje undergroundowe, ujrzał światło dzienne w dwóch wersjach: podstawowej, jednopłytowej oraz ekskluzywnej, na którą złożyły się dwa krążki. Ten drugi wariant poszerzony został o dwa nagrania, nieobecne w podstawowej konfiguracji, a także o drugą płytę, na której znalazły się utwory z Zakazanych piosenek w koncertowych wykonaniach zaproszonych gości, zarejestrowanych podczas premierowego występu w Lubinie, które połączone zostały z wizualizacjami opartymi na animacji klocków Lego (co znamy także z obu wideoklipów powstałych na potrzeby wydawnictw singlowych). I tak, na lubińskiej scenie pojawili się: Gutek z Indios Bravos, który wykonał utwór Dlaczego ja? z repertuaru grupy Corpus X.

Tomek Kłaptocz (ex-Akurat, obecnie Buldog) zaśpiewał utwór Szare koszmary Tiltu.

Muniek Staszczyk pojawił się w nagraniu Nocne ulice grupy Bikini.

Grabaż i SNL zagrali wówczas między innymi utwór pod tytułem Na kształt dziecka, wykonywany niegdyś przez zespół Brak.

Spięty z Lao Che sięgnął po Fabrykę Dezertera.

Renata Przemyk wykonała natomiast nagranie Zamknij wszystkie drzwi z repertuaru grupy Variete.

sobota, 27 czerwca 2009

Telefon czy rozmowa telefoniczna jako motyw przewodni nagrania to dość nośny temat. My możemy dzwonić do kogoś, ktoś do nas, możemy relacjonować rozmowę odbytą wcześniej, bądź też rozmawiać "w czasie rzeczywistym". Telefony mogą dzwonić, możemy je odebrać lub nie. W dniu dzisiejszym na Let's rock kilka rozmów telefonicznych w języku polskim, sięgając do różnych gatunków muzycznych. Na pierwszy ogień pójdzie nowe nagranie Pablopavo, jednego z członków formacji Vavamuffin i Zjednoczenie Sound System. Utwór ten nosi tytuł Telehon i promuje nadchodzącą jego solową płytę, która ma się ukazać we wrześniu. Singiel za darmo można pobrać ze stron Karrot Kommando. W nagraniu tym Pablopavo prezentuje nam historię alternatywną, dzwoniąc do nas ze snu i opowiadając nam zastaną tam wizję rzeczywistości. Autorem animowanego wideoklipu do tego utworu jest Łukasz Rusinek.

Czasem ktoś wybiera nasz numer losowo. Taka "przygoda" spotkała szczecińskiego rapera Łonę w humorystycznym utworze pod tytułem Rozmowa z wydanej w 2001 roku płyty Koniec żartów, w którym dzwoni do niego Bóg, zniecierpliwiony zasłaniającymi widok chmurami i próbuje dowiedzieć się od artysty co tak właściwie dzieje się na świecie. W teledysku cała ta nieprawdopodobna sama z siebie historia została przedstawiona jako opowieść młodego człowieka, usiłującego w oryginalny sposób wymigać się od poboru i pójścia w kamasze podczas komisji lekarskiej.

Cofając się jeszcze o dekadę, trafiamy na album zatytułowany 1991, nagrany w tymże roku przez zespół Republika, na którym znalazł się (powstały jeszcze w latach 80.) utwór Telefony - wizja pełna ni to pragnień, ni to urojeń, której posłuchamy w wersji koncertowej.

piątek, 26 czerwca 2009

Nie lubię być przewidywalny, są jednak wydarzenia, o których napisać wypada. Wczoraj, w wieku 50 lat, zmarł Michael Jackson. Niezależnie od stosunku do jego twórczości, powiedzieć trzeba, iż na scenie muzycznej była to postać niezwykle barwna i istotna dla rozwoju całej branży. Nie chcę wdawać się w rozważania na związane z nim tematy pozamuzyczne, Let's rock w założeniu jest blogiem zajmującym się przede wszystkim wideoklipami, połączeniem muzyki i obrazu - o teledyskach Jacksona napisać można wiele. Często właściwie mini-filmy z interesującymi scenariuszami, efekty specjalne, gościnne występy, uznani reżyserzy za kamerą... Wymieniać można by długo, podonie jak nagrody, które muzyk otrzymał za swoje klipy. Idealnym przykładem jest 13-minutowy Thriller w reżyserii Johna Landisa - obraz, w którym u boku muzyka zagrała modelka Ola Ray (prócz nagród MTV i Grammy, klip ten znalazł się w 2006 roku w Księdze Rekordów Guinnessa jako wideo, które odniosło największy sukces). Można też sięgnąć do jeszcze dłuższego teledysku? - a raczej filmu powstałego do Bad, w którym obok Jacksona zagrali Roberta Flack i początkujący wówczas aktor Wesley Snipes, a reżyserią zajął się sam Martin Scorsese. Powiedzieć można o wideo powstałym na potrzeby singla Smooth Criminal, będącym częścią filmu Moonwalker, w którym pojawia się tak zwany skłon antygrawitacyjny, opatentowany przez Jacksona. Można wspomnieć o kontrowersjach związanych z klipem powstałym do Black Or White (w którym obserwujemy całą kolekcję występów gościnnych), kiedy pojawiały się zarzuty o agresywną i prowokacyjną wymowę końcowej sekwencji ujęć. Ale można też po prostu posłuchać i popatrzeć. Umarł muzyk, ale muzyka została. Nawet, jeśli na co dzień to nie jest nasza bajka, bądź co bądź był to znaczący artysta.


 


 


 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011