Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
środa, 31 lipca 2013

Zapomniałem, podobnie jak rok temu. Niemal równo dziś mija kolejna rocznica mojego pisania tutaj. Trochę to już trwa, bo od 2006 roku. Bywało różnie, kiedyś intensywnie, codziennie, teraz bardziej z potrzeby chwili, kilka razy w roku (o częstotliwości miesięcznej chyba mogę już zapomnieć). Jak co roku o tej porze słów kilka o Rammstein. Grali w Warszawie kilka miesięcy temu, rewelacyjny koncert... wysłuchany w fotelu z własnego balkonu. To nie to samo co zobaczenie występu spod sceny, ale mimo wszystko wspominam go dobrze - profesjonalne granie, intensywne emocje, wszystko czego trzeba aby wieczór uznać za udany muzycznie. Nie zabrakło podczas tego występu "najnowszego" singla grupy. Cudzysłów jest nieprzypadkowy, bo choć Mein Herz brennt jako wydawnictwo singlowe pojawiło się pod koniec ubiegłego roku, to samo nagranie pochodzi jeszcze z albumu Mutter, wydanego ponad dekadę wcześniej, w 2001 roku. Aby poszerzyć ofertę, utwór zarejestrowano w dwóch wersjach - klasycznej, albumowej oraz akustycznej, z towarzyszeniem fortepianu (ona właśnie pojawia się w setliście obecnie granych przez R+ koncertów). Istnieją dwa oficjalne teledyski do tego utworu (po jednym dla każdej wersji). Jednak nie obyło się bez zamieszania przy ich powstawaniu. Jako pierwszy prace prowadził hiszpański twórca Eugenio Recuenco, jednak ostateczne szlify nadał klipom Zoran Bihac. Niemniej jednak dostępna jest także ilustracja hiszpańskiego fotografa i reżysera. Poniżej wszystkie trzy: wersja klasyczna, piano oraz alternatywna.

 

 

wtorek, 23 lipca 2013

Nie przyszła góra do Mahometa, Mahomet przyszedł do góry. Tak w skrócie mógłbym podsumować jedno z istotniejszych dla mnie koncertowych wydarzeń lata 2013. Odkąd usłyszałem, iż podczas tegorocznego Openera jednym z headlinerów została formacja Queens Of The Stone Age, poważnie zastanawiałem się czy może jednak się w końcu nie złamać i pojechać. Niespecjalnie kusiło mnie robienie trasy do Gdańska, stąd też oczywiście odpuściłem ostatecznie tę koncepcję, jednak mimo to koncert zobaczyłem. Online. Od kilku lat to jest coś, co cieszy mnie za każdym razem gdy trafię na właściwy link - transmisje internetowe z najważniejszych festiwali muzycznych to ciekawa alternatywa dla tych, którzy nie mogą / nie lubią / nie chcą łączyć słuchania muzyki z dalszymi, często kilkudniowymi wyjazdami. Widziałem kilka lat temu Slipknot na Glastonbury - to od niego zaczęła się moja znajomość z tego rodzaju streamami występów w czasie rzeczywistym i odtąd śledzę pilnie czy i które pozycje z festiwalowych lineupów da się zobaczyć na żywo w Internecie. W tym roku QOTSA widziałem dwukrotnie - raz na rzeczonym Openerze oraz nieco wcześniej, podczas festiwalu Pinkpop. Formacja Josha Homme intensywnie promuje nowy album, wydany w bieżącym roku i zatytułowany ...Like Clockwork, stąd dzięki tym występom mogłem rozpocząć znajomość ze wspomnianą płytą. Pierwszym singlem z tego krążka jest My God Is The Sun, a wideoklip do niego stanowi część krótkometrażowej produkcji animowanej (noszącej identyczny tytuł jak nowy album), na którą składają się jeszcze utwory I Appear Missing, Kalopsia, Keep Your Eyes Peeled oraz If I Had A Tail. My God Is The Sun jest w istocie piątym elementem składowym filmu, za który odpowiadają Boneface oraz Liam Brazier.

Rzecz jasna nie zabrakło też starych dobroci, jak choćby Little Sister z pochodzącej z 2005 roku płyty Lullabies To Paralyze (teledysk zrealizowali wspólnie Nathan Cox i Josh Homme). 

Na koniec nagranie z tegorocznego Openera - Make It Wit Chu. Oby więcej takich streamów!

Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011