Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
piątek, 31 sierpnia 2007

I've been wrong, I've been down
Been to the bottom of every bottle...

Już dawno nie cieszyłem się tak z budzika przed piątą. Mam dziś ważny dzień w fabryce, a tymczasem noc była nieprzespana. Jednak co zrobić, jeśli całą nockę śni się jeden i ten sam sen, w którym występuje osoba, która pojawiać się nie powinna? Zastanawiałem się o 3 nad ranem mniej więcej czy po prostu wstać, czy też napić się na sen... Za to rano od razu skojarzył mi się pewien klip. Zdarza wam się czasem w pewnych miejscach tudzież sytuacjach wspominać osoby z waszej przeszłości? Czuć niemal ich obecność, dotyk, słyszeć głos? Na pewno kiedyś coś takiego przeżyliście. Ja też, zresztą w ostatnim czasie miewam to dosyć często (pewnie przez najbliższą sobotę, ale to inna historia). Takie właśnie sytuacje obserwujemy w teledysku do piosenki How You Remind Me pochodzącej z trzeciej płyty zespołu Nickleback, zatytułowanej Silver Side Up (wydana ona została w 2001 roku). W klipie tym wokalista wielokrotnie atakowany jest przez wspomnienia kobiety z przeszłości i nie jest w stanie się od nich uwolnić. Udaje mu się jednak, kiedy spotykają się podczas koncertu. Ona najwyraźniej chce wrócić, ale on ją odtrąca, odtąd to ona widzi go przy sobie, kiedy tak naprawdę jego tam nie ma.

Ja ze swej strony mam nadzieję, że kiedyś też przydarzy mi się taki koncert, choć niekoniecznie z takim zakończeniem... Przydałoby się coś bardziej optymistycznego, nieprawdaż? Po co ktoś ma wspominać, skoro obie strony mogą wszystko wyprostować i razem iść dalej zamiast wspominać minione :)

It's not like you didn't know that
I said I love you and I swear I still do
It must have been so bad
Cause livin' with me must have damn near killed you...

czwartek, 30 sierpnia 2007

Album Sleeping With Ghosts formacji Placebo wydany został w 2003 roku. Pierwszym pochodzącym z niego singlem był utwór The Bitter End. Opowiada on o związku, który niestety został dość gwałtownie i w nienajlepszy sposób zakończony. Teledysk, który powstał do tej piosenki, podaje nam całość, rzec można dość przewrotnie, na talerzu - obserwujemy zespół grający w czaszy radioteleskopu, zaś ujęcia te przerywane są przebitkami radarowymi, a także obrazami osób obserwowanych w warunkach nocnych (mnie osobiście przypomina to oglądanie świata przez noktowizor). Można lubić Placebo lub też nie, ale przyznać należy, iż ten utwór udał im się wyśmienicie. Mnie przynajmniej się podoba...

You shower me with lullabies
As you're walking away
Reminds me that it's killing time
On this fateful day...

środa, 29 sierpnia 2007

Najdroższym klipem w historii formacji The Smashing Pumpkins był teledysk do utworu Ava Adore, pochodzącego z wydanej w 1998 roku płyty zatytułowanej Adore. Budżet teledysku wynosił ponad milion dolarów. Zespół traktuje wideoklip jako formę sztuki, tak jest również tym razem. Członkowie formacji pojawiają się w strojach w stylu nawiązującym do gotyku, zaś sam klip charakteryzuje się tym, iż mimo zmian tempa przy jednoczesnym wrażeniu jednostajnego ruchu kamery jest to jedno nieprzerwane ujęcie. Reżyserowali ten obraz dwaj reżyserzy, znani jako Dom i Nic.

In you I see dirty
In you I count stars
In you I feel so pretty
In you I taste God
In you I feel so hungry
In you I crash cars
We must never be apart...

wtorek, 28 sierpnia 2007

Spike Jonze - mówi wam coś to nazwisko? Powinniście je pamiętać, mówiliśmy o nim niedawno przy okazji teledysku do piosenki Sabotage grupy Beastie Boys. Na pewno pamiętacie fimowy charakter tego klipu, tym razem również będzie podobnie. Ten sam reżyser jest autorem teledysku do piosenki Buddy Holly zespołu Weezer. Pochodzi ona z wydanego w 1994 roku debiutanckiego albumu grupy, tytuł którego brzmiał identycznie jak nazwa formacji - jakiś czas temu słuchaliśmy innego utworu z tej płyty, było to Undone (The Sweater Song), klip do którego również był zrealizowany przez Jonze'a. Ale wróćmy do tematu... Akcja teledysku Buddy Holly oparta została na motywach serialu zatytułowanego Happy Days (akcja którego toczyła się w latach 60-tych XX wieku). Obraz ten zrealizowany został innowacyjną jak na owe czasy metodą, mianowicie fragmenty ujęć z zespołem występującym w restauracji Arnold's Drive-In, między innymi w której rozgrywała się akcja serialu, połączone zostały z ujęciami pochodzącymi z kilku odcinków Happy Days. Ponadto w klipie pojawił się gościnnie aktor Al Molinaro, grający w serialu właściciela tejże knajpki - zapowiada on na scenie występ zespołu. Niektórych być może zainteresuje fakt, iż teledysk ten znajdował się w formacie AVI na płycie instalacyjnej do systemu operacyjnego Windows 95 (w wersji OSR/2 również w formacie MPEG) jako pokaz ówczesnych możliwości Windows Media Playera.

A kim był Buddy Holly? Pionierem rock and rolla, o którego życiu i tragicznej śmierci opowie wam Wiki.

poniedziałek, 27 sierpnia 2007

Powoli rozpoczyna się kolejny sezon rozgrywek piłkarskich. Ruszyła już większość liczących się lig europejskich, wobec tego pomyślałem, iż można przy tej okazji powiedzieć kilka słów o piłce nożnej. Niemiecka formacja Die Toten Hosen szczególną atencją zdaje się darzyć tę dziedzinę sportu. Świadczyć może o tym choćby fakt, iż - jak informuje nas Wiki - zespół w latach 2001-2003 był sponsorem klubu Fortuna Düsseldorf. DTH mają w swej dyskografii dość jednoznacznie kojarzący się fanom piłki nożnej utwór zatytułowany Bayern. Myliłby się jednak ten, kto sądziłby, iż ma do czynienia z peanem na cześć tej niemieckiej drużyny - jest to piosenka, w której zespół jednoznacznie negatywnie wypowiada się na temat drużyny Bayernu Monachium. Akcja klipu rozgrywa się oczywiście podczas meczu piłkarskiego.

W 1990 roku z okazji odbywających się we Włoszech piłkarskich Mistrzostw Świata, zespół pozwolił sobie nagrać cover piosenki Azzurro włoskiego piosenkarza Adriano Celentano. W teledysku członkowie Die Toten Hosen jadą do Włoch, jednak podróż ta nie kończy się dla nich zbyt dobrze...

Jeśli ktoś chce sprawdzić, to oryginał w wykonaniu Adriano Celentano brzmiał tak.

Azzurro nie było jedynym coverem w wykonaniu Die Toten Hosen - zespół ten nagrał także własną wersję hymnu klubu piłkarskiego FC Liverpool, You'll Never Walk Alone.

Na koniec jeszcze jedna piosenka, choć tym razem zupełnie z piłką nożną niezwiązana. Przypomniał mi o niej niedawny post na blogu Esensji poświęcony innej niemieckiej grupie - Die Ärzte. My poniżej mamy coś, co na pewno znacie, w notce Esensji, do której was wyżej odsyłam, znajdziecie więcej znanych wam rzeczy... Jednak póki co Die Toten Hosen i Alles Aus Liebe. O polski cover nie proście, nie pojawi się i kropka :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011