Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
wtorek, 21 września 2010

Jest dobrze. Jest dobrze. Tak siedzisz i powtarzasz sobie dzień za dniem. Bo w sumie wszystko jest dobrze - masz pracę, masz dom, masz rodzinę i znajomych, ale zarazem masz również wrażenie, że wszystko idzie w złym kierunku. I dzieje się tak nieprzypadkowo, przynajmniej takie odnosisz wrażenie - oto obrany kurs zamiast do wysp szczęśliwych wiedzie w kierunku sztormu i ukrytych raf. Siadasz, chowasz głowę w dłoniach i spadasz w czarną dziurę depresji. Przyszłość swą czarno widzisz. To tylko hipotetyczna sytuacja, ale o takim właśnie scenariuszu opowiada utwór Fell On Black Days grupy Soundgarden, pochodzący z wydanego w 1994 roku albumu Superunknown. Jesień to czas refleksji, ale i depresji. W podobnym tonie utrzymany jest czarnobiały teledysk, którego twórcą był Jake Scott. Wideo to powstało w Bad Animals Studio w Seattle, a prócz zespołu grającego w studio nagraniowym w klipie pojawia się też producent Brendan O'Brien, który współpracował z muzykami przy realizacji płyty Superunknown.

niedziela, 19 września 2010

Odkąd reaktywowała się formacja Skunk Anansie, kilkakrotnie zdarzyło mi się już pisać o tym, iż uważam ten powrót za jedno z najistotniejszych w ostatnim czasie wydarzeń na rockowej scenie muzycznej. Czas dowodzi, iż mam rację. Po wspomnieniowej w dużej mierze kompilacji Smashes & Trashes przyszła pora na całkowicie premierową pozycję w dyskografii grupy. Wonderlustre, bo tak brzmi tytuł najnowszej płyty Skunk Anansie, dostępny jest od tygodnia, a ja czekam na okazję, by zapoznać się z zawartością całego krążka. Promujący to wydawnictwo singiel My Ugly Boy rozbudza nadzieje i zachęca do nawiązania bliższej znajomości. Również wideo, które wyreżyserował Paul Street, wygląda interesująco. Krótko mówiąc, demolka - wizualna i dźwiękowa. Enjoy!

środa, 15 września 2010

Kiedy zobaczyłem ogłoszenie w "Polityce", w pierwszej chwili sądziłem, że coś mi się przywidziało, zwłaszcza że dość szybko kartkowałem to czasopismo. Na spokojnie, strona po stronie, odszukałem właściwą kartkę - jednak dobrze zauważyłem. Emocje sięgnęły zenitu, jak rzec mógłby komentator sportowy: do Warszawy przyjeżdża zespół-legenda, zespół-instytucja, od 30 lat kształtujący w dużej mierze rosyjską scenę rockową. ДДТ, bo o nich mowa, zagrają 22 października w Sali Kongresowej. Legenda, ale niszowa, nieznana szerokiej publiczności. Rzecz dla koneserów. Bilety jak dla mnie kosmicznie drogie, bo najlepsze miejsca kosztują tyle, co wejście na czerwcową Metallicę, no ale organizator wie co robi - wydarzenia niszowe tego typu to rzadkie okazje, więc koncert powinien spokojnie się sprzedać. Dla mnie osobiście będzie to drugie spotkanie z tą formacją na żywo, pierwszy raz miał miejsce niemal 10 lat temu w Moskwie, o czym kiedyś już zresztą pisałem. Tymczasem z okazji przyjazdu ДДТ do Polski utwór Дождь, pochodzący z wydanego w 1982 roku debiutanckiego albumu zespołu, zatytułowanego Свинья на радуге (znalazł się on także na niewydanym nigdy oficjalnie krążku ДДТ-1, który powstał dwa lata wcześniej). Później nagranie to wielokrotnie ukazywało się w nowych aranżacjach na kolejnych płytach zespołu. Wideoklip do niego powstał w roku 1992, a reżyserem był Б. Деденев.

Na marginesie dodam, iż bilety miałem w kieszeni godzinę po przeczytaniu ogłoszenia.

Дождь

piątek, 03 września 2010

Ostatnio obserwuję wśród znajomych w sieci podwyższoną aktywność związaną z profilem na Facebooku zwanym "30 Day Song Challenge". Pomysł ciekawy, aczkolwiek po namyśle stwierdziłem, że byłoby mi cokolwiek trudno go realizować. Nie chodzi o pisanie o muzyce, tym zajmuję się od kilku lat, ale raczej o wymóg codzienności - co innego pisać codziennie, ponieważ mam ochotę, a co innego robić to, aby spełnić wymóg tej zabawy. Może przesadzam, ale jakoś nie chciało mi się codziennie pamiętać o napisaniu i zalinkowaniu jakiegoś nagrania. Zarazem sam pomysł mi się podoba, toteż zrealizuję go tutaj, w pigułce. I od razu dodam, że wybory są często losowe, gdyż zbyt wiele pozycji pasuje do danej kategorii. Co wynika również z faktu iż, jak już zdarzało mi się wspominać, nie przepadam za szufladkowaniem muzyki.

1. Your favourite song: Self-Esteem - The Offspring
2. Your least favourite song (IMO dziwna kategoria, stąd też nie bardzo wiem jak skomentować, zatem coś, co niby lubię, ale słucham rzadko): Human Behaviour - Björk (gdyby było po prostu "that you hate", to znów padłoby na The Offspring, tym razem z Why Don't You Get A Job)
3. A song that makes you happy: Only Happy When It Rains - Garbage
4. A song that makes you sad: Vermilion Pt. 2 - Slipknot
5. A song that reminds you of someone: We're In This Together - Nine Inch Nails
6. A song that reminds you of somewhere: Stirb nicht vor mir (Don't Die Before I Do) - Rammstein feat. Sharleen Spiteri
7. A song that reminds you of a certain event: While My Guitar Gently Weeps - ДДТ
8. A song that you know all the words to (duuużo tego, zatem wybieram losowo): Creep - Radiohead
9. A song that you can dance to: Bodies - Drowning Pool (pogo to też taniec, c'nie?)
10. A song that makes you fall asleep: Это все - ДДТ (trudny wybór, bo lubię zasypiać przy muzyce, podobnie jak się budzić)
11. A song from your favourite band: All I Want - The Offspring
12. A song from a band you hate: Wind Of Change - Scorpions
13. A song that is a guilty pleasure: Alles aus liebe - Die Toten Hosen
14. A song that no one would expect you to love: Радиосигналы - Каста
15. A song that describes you: Run Baby Run - Garbage
16. A song that you used to love but now hate: Youth Of The Nation - P.O.D.
17. A song that you hear often on the radio (tu jest problem, bo ostatnio nie słucham, spróbuję sobie przypomnieć co kojarzę): All The Right Moves - OneRepublic
18. A song that you wish you heard on the radio: Вон из дома - Radio Чача
19. A song from your favourite album: Gotta Get Away - The Offspring
20. A song that you listen to when you're angry: Bullet With Butterfly Wings - The Smashing Pumpkins
21. A song that you listen to when you're happy: Amour - Rammstein
22. A song that you listen to when you're sad: Sober - Tool
23. A song that you want to play at your wedding: Sleeping Sun - Nightwish
24. A song that you want to play at your funeral (nie myślałem o tym raczej, ale może): Hedonism (Just Because You Feel Good) - Skunk Anansie
25. A song that makes you laugh: Talkin' 'Bout The Revolution - Reel Big Fish
26. A song that you can play on an instrument: Tom's Diner - Suzanne Vega (jeśli nauczę się tekstu, bo jedyne co umiem, to podśpiewywać pod nosem, a głos to też instrument)
27. A song that you wish you could play: For Whom The Bell Tolls - Metallica
28. A song that makes you feel guilty: Я не шучу - Наив
29. A song from your childhood: Should I Stay Or Should I Go - The Clash
30. Your favourite song at this time last year: Утро - Наив

Skoro już mowa o śpiewaniu oraz Suzanne Vega, to i teledysk niech będzie. Tom's Diner to śpiewany a capella utwór, pochodzący z wydanego w 1987 roku albumu Solitude Standing.

Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011