Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
środa, 11 listopada 2015

W naszym kraju bez wątpienia jest to tydzień należący do Foo Fighters, niemniej jednak - po niemal rocznej przerwie - wybieram zupełnie inny temat, o Foos i bez tego jest wystarczająco głośno. Niemal półtora roku temu, w lipcu 2014 ukazał się album Isolate And Medicate zespołu Seether. Warto zwrócić uwagę na wideo do trzeciego singla z tego albumu - jest to utwór zatytułowany Nobody Praying For Me. Czemu akurat ten utwór i ten teledysk? Ponieważ jest to tak naprawdę cały zestaw filmów ukazujących z kilku perspektyw historię pewnego młodego mężczyzny, ukazaną w kontekście dyskryminacji w połączeniu z nadużyciem siły ze strony policji, co prowadzi do dramatycznego rozwiązania. Mamy zatem opowieść widzianą oczyma głównego bohatera, policyjnego funkcjonariusza, naocznego świadka, a także dwie relacje ze stacji telewizyjnych. Do tego rzecz jasna oficjalny teledysk stanowiący połączenie wszystkich wspomnianych punktów widzenia. Za całość od strony reżyserskiej odpowiadał Sherif Higazy.

czwartek, 13 listopada 2014

...A jednak świata koniec, jako rzecze Pablopavo w utworze Indziej. Nagranie to pochodzi z wydanego w 2011 roku pod szyldem Pablopavo i Ludziki albumu zatytułowanego 10 piosenek. Nie lubię listopada, choć bywają miłe odstępstwa od reguły, to jednak kojarzy mi się on głównie z zimnem, wilgocią i ciemnością. To jest dobry moment, by znaleźć się w tym czasie gdzieś indziej, wygrzać się w cieple i zapomnieć o braku słońca. Niekoniecznie poprzestając na folderach biur podróży, wręczanych w głównych punktach miasta, jak we wspomnianym nagraniu. I nawet radni zachęcający do głosowania na siebie się zgadzają - utwór na czasie, na wielu poziomach. Za wideoklip odpowiedzialna jest Aleksandra Kutz.

sobota, 02 sierpnia 2014

Zapomniałem. O ile kilka dni temu byłem przekonany, że nie, w tym roku na pewno napiszę o czasie, o tyle dziś wcale się nie dziwię. Może jakaś nowa tradycja? W zasadzie po tych kilku latach nie wiem dlaczego celebruję kolejne lata pisania tutaj (choć ostatnio głównie niepisania), jednak to też jakąś tradycją mi się wydaje, w dodatku to całkiem przyjemną. Toteż jak co roku o tej porze słów kilka o grupie Rammstein. Od czasu ostatniego albumu Liebie ist fur alle da z 2009 roku nie ukazało się żadne premierowe wydawnictwo formacji (Made in Germany jako składankę pomijam, nawet mimo singlowego Mein Land jako nowej propozycji). Od czasu do czasu pojawiają się informacje, iż zespół planuje jeszcze w bieżącym roku wejść do studia, niemniej jednak dopóki nie zostaną one oficjalnie potwierdzone, dopóty pozostaje nam dotychczasowy dorobek R+. Stąd też proponuję dziś Bestrafe mich z pochodzącego z 1997 roku albumu Sehnsucht. Prosić o karę, jak sugeruje tytuł utworu, czy też biczować się za opóźnienie jak Till Lindemann w tej wersji z koncertowego albumu Live aus Berlin nie zamierzam, ale poza tym - bawcie się dobrze.

czwartek, 24 kwietnia 2014

Chopin nie żyje. Część z was sączy w tej chwili przez zęby: "Thank you captain Obvious". To jednak nie jest do końca tak. Chopin Died to nazwa polskiej formacji, która właśnie wydała swój identycznie zatytułowany debiutancki album (wszystkie utwory zaśpiewano w języku angielskim). Dostałem w związku z powyższym maila od gitarzysty i wokalisty zespołu z pytaniem czy nie zechciałbym zapoznać się z materiałem? Panowie szukają rozmaitych sposobów na wypromowanie materiału, słusznie zresztą - zatem czemu nie, zwłaszcza że udało im się wstrzelić w jeden z moich niewielu wolnych wieczorów. Cóż więc z tym pośmiertnym życiem pana Chopina? Muzyka formacji obraca się wokół szeroko rozumianego punk rocka, jest dość ostro i rytmicznie, z odwołaniami głównie w kierunku amerykańskim (kilka pierwszych skojarzeń podczas przesłuchiwania kolejnych utworów to QOTSA czy Rise Against). Z drugiej strony utwór Surprise, który wybrano na singiel promujący całe wydawnictwo, niezupełnie oddaje charakter całości - po przesłuchaniu go spodziewałem się łagodniejszych brzmień. Nie powiem jednak, aby wybór specjalnie mnie zdziwił - nagranie to jest zdecydowanie "radio friendly", jak mniemam to był jeden z głównych powodów takiego właśnie wyboru. Do Surprise powstał animowany wideoklip wyreżyserowany przez Magdalenę Woźniakowską. Posłuchajcie zatem, obejrzyjcie i oceńcie czy chcecie więcej. Ja wieczoru nie zmarnowałem.

piątek, 21 lutego 2014

Kilka dni temu trafiłem (w centrum handlowym, jednym z tych, które jeszcze nie przestawiły się na męczenie ludzi instrumentalnymi motywami, czasami zdarza mi się zwrócić uwagę na to, co słychać z głośników sklepowych) na dawno niesłyszane nagranie, które ma dość ciekawą historię. Because The Night, bo tak brzmi jego tytuł, to kompozycja powstała pod koniec lat 70. ubiegłego wieku. Jej twórcą był Bruce Springsteen - pracował on wówczas nad albumem Darkness On The Edge Of Town. The Boss nie był specjalnie zadowolony z tego utworu, w związku z czym nie zdecydował się na wykorzystanie go na wspomnianym albumie (nie ukazał się zresztą na żadnej płycie Springsteena). Zamiast tego trafił on w ręce Patti Smith, która w tym samym kompleksie studyjnym, nowojorskim The Record Plant, nagrywała wraz z zespołem krążek zatytułowany Easter - artystka wydała go w 1978 roku, a Because The Night stało się jednym z jej najważniejszych utworów.

Bruce Springsteen, choć nigdy nie wydał oficjalnie Because The Night, dość często wykonuje to nagranie na swych koncertach z własnym tekstem.

Istnieje kilka coverów tego nagrania, ale chcę wspomnieć tylko o jednym. Odczuwam pewną sympatię do grupy Garbage, stąd też nie przemilczę faktu, iż w ubiegłym roku zespół ten wraz z formacją Screaming Females nagrał nową wersję Because The Night. Specjalnie na tę okazję powstał również wideoklip autorstwa Sophie Muller.

Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites
web stats
Blox Maraton 2011