Subiektywny przegląd muzyczny
RSS
piątek, 06 kwietnia 2012

It's official, w tym roku prezenty gwiazdkowe rozdawane będą wcześniej. Konkretnie 9 czerwca, kiedy to w ramach kolejnej edycji Orange Warsaw Festival wystąpi reaktywowana niedawno formacja Garbage. Od kilku dni oglądać można teledysk autorstwa Matta Irwina zrealizowany do najnowszego singla grupy, zatytułowanego Blood For Poppies i promującego nadchodzący nowy (piąty w ich dyskografii) album o nazwie Not Your Kind Of People. Zespół wystąpi w Warszawie w ramach trasy promującej wspomniany krążek, pojawią się na scenie podczas pierwszego dnia festiwalu. Nawiasem mówiąc ta jedna wiadomość przekonała mnie do pójścia na tę imprezę - dotychczas zastanawiałem się czy rzeczywiście mam ochotę posłuchać Linkin Park, czy jednak odpuścić (nad The Prodigy nadal się zastanawiam, zobaczę kto prócz nich będzie tego dnia występował). Mimo wszystko teraz jest jasne: tak jak w zeszłym roku magnesem było dla mnie Skunk Anansie, tak w tym roku idę, przynajmniej jeśli chodzi o sobotę, ponieważ gra Garbage.

Choć muzycy promują nowy album, to z pewnością nie zabraknie starszych utworów. Nie wiem czy będzie wśród nich nagranie Breaking Up The Girl z płyty Beautiful Garbage, jednak w ramach wspomnień i przygotowań nie zaszkodzi przypomnieć i tego wideoklipu, stworzonego przez Francisa Lawrence'a (a właściwie jednego z dwóch teledysków, znanego jako Rose Version - drugiego, zawierającego fragmenty serialu animowanego zatytułowanego Daria, nie mogę się doszukać, gdyby ktoś znalazł niech zalinkuje).

sobota, 24 marca 2012

Obudziłem się o 3 nad ranem i nie mogę zasnąć. Poddałem się jakiś czas temu i włączyłem telewizor, po to tylko by natknąć się na utwór, którego dawno nie słyszałem. Skacząc z kanału na kanał w poszukiwaniu czegoś sensownego wpadłem na czołówkę serialu Rescue Me, w której usłyszałem znajomo brzmiącą melodię, której jednak z niczym nie mogłem skojarzyć. Wyłączyłem tv, sięgnąłem po komputer by przypomnieć sobie gdzie też ja mogłem to słyszeć (lub czy ewentualnie tylko zdaje mi się, że kiedyś miałem styczność z tym kawałkiem). Chwila poszukiwań i wszystko jasne. Utwór zatytułowany C'mon C'mon w wykonaniu zespołu The Von Bondies pojawił się w swoim czasie jako jedno z nagrań stanowiących ilustrację muzyczną do filmu 9 Songs w reżyserii Michaela Winterbottoma (muzyka i koncerty odgrywają w nim istotną rolę). Wideoklip autorstwa Charlesa Jensena powstał, podobnie jak wspomniany obraz kinowy, w 2004 roku i stanowił część kampanii promującej singiel C'mon C'mon, pochodzący z wydanej w tymże roku płyty Pawn Shoppe Heart. Zagadka rozwiązana, świta, spróbuję znów zasnąć.

wtorek, 28 lutego 2012

"Durdom" ("дурдом") to potoczne rosyjskie określenie, odnoszące się do zakładu psychiatrycznego i podobne znaczeniowo do naszego sformułowania "wariatkowo" (choć istnieje jeszcze inne, pokrewne znaczeniowo wyrażenie - "психушка", czyli "psychiatryk"). Terminem tym muzycy zespołu Рабфак określają w nagraniu Наш дурдом współczesną Rosję i jej mieszkańców, popierających kandydaturę Władimira Putina na "nowego-starego" prezydenta Federacji Rosyjskiej. Kilka lat temu pisałem o utworze ku pochwale Władimira Władimirowicza, dziś głos z drugiej strony. Nie jest to nagranie wyróżniające się jakoś specjalnie jeśli chodzi o warstwę muzyczną, niemniej jednak zdobyło sobie sporą popularność (od pewnego czasu wspominają o nim między innymi nasze media elektroniczne), do czego z pewnością przyczynił się chwytliwy refren.

poniedziałek, 16 stycznia 2012

W ramach świętowania urodzin wybrałem się wczoraj do kina. Fanem serii Millennium jestem od dawna, to jest odkąd zaraziła mnie nią moja druga połówka. Z przyjemnością obejrzałem dwa lata temu szwedzką ekranizację pierwszej z cyklu powieści, czyli Män som hatar kvinnor (czyli Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, co Amerykanie zmienili - zarówno w przypadku samej książki, jak i własnej ekranizacji - na The Girl With The Dragon Tattoo, a nasz dystrybutor uprościł do Dziewczyny z tatuażem). Film z 2009 roku zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie i z pewnymi obawami zasiadałem w fotelu aby obejrzeć interpretację Davida Finchera. Po wyjściu z kina wrażenia miałem mieszane, z jednej strony podobało mi się to, co zobaczyłem, z drugiej jednak mimo wszystko nadal chyba wolę szwedzką wersję. Miała swój klimat, który nie został wyparty z mej pamięci po skonfrontowaniu z wchodzącym właśnie na nasze ekrany obrazem. Zdecydowanie natomiast podobała mi się muzyczna warstwa amerykańskiej ekranizacji - Fincher po raz drugi postawił na współpracę z duetem Trent Reznor i Atticus Ross. Cover utworu Immigrant Song grupy Led Zeppelin (tu zaśpiewany przez Karen O z indierockowej formacji Yeah Yeah Yeahs), pojawiający się na początku filmu dosłownie wgniótł mnie w fotel, zaskakując mnie zupełnie - nie spodziewałem się takiego energetycznego wejścia (nie słuchałem wcześniej żadnych fragmentów ścieżki dźwiękowej, aby nie psuć sobie zabawy).

Wcześniej Reznor i Ross współpracowali z Fincherem przy okazji jego poprzedniego filmu - The Social Network. Wówczas także, prócz oryginalnej ścieżki dźwiękowej muzycy wykorzystali istniejący wcześniej utwór, choć pochodził on z zupełnie innej półki - było to In The Hall Of The Mountain King (czyli I Dovregubbens hall) norweskiego kompozytora Edvarda Griega. Należy też pamiętać, iż Fincher był także twórcą wideoklipu do utworu Only - nagranego przez Nine Inch Nails, czyli formację której frontmanem jest Reznor.

Na koniec zaś Immigrant Song w koncertowym wykonaniu Led Zeppelin. Utwór pochodzi z wydanego w 1970 roku albumu Led Zeppelin III.

niedziela, 01 stycznia 2012

Zabawnym zjawiskiem, które udało mi się zaobserwować w rozpoczynającym się roku, był wysyp linków do wideoklipu ilustrującego utwór First Of The Year, pochodzącego z epki zatytułowanej More Monsters And Sprites, którą w ubiegłym roku wydał Skrillex. Bez wątpienia wynikało to z tytułu nagrania, acz warto zatrzymać się na chwilę przy nim ze względu na wspomniany teledysk autorstwa Tony'ego Truanda. Został on nominowany do 54 edycji nagród Grammy w kategorii Best Short Form Music Video. W kontekście tego obrazu sformułowanie First Of The Year nabiera zupełnie innego znaczenia niż to, które mieli na myśli linkujący: mamy tu pokazaną historię mężczyzny i posiadającej nadprzyrodzone moce małej dziewczynki, która - jak sugeruje wideo - może być przez niego prześladowana. Jak kończy się ich spotkanie i jak należy rozumieć tytuł dowiecie się po obejrzeniu klipu.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 243
Pisałem o

(c) 2008 eskey

RSS icon
Ich słucham
Propaganda
Add to Technorati Favorites Firefox 3
web stats
Blox Maraton 2011